• Przeprawa promowa
  • Komunikacja miejska
  • Emilbus
  • Jomsborg
  • Rozkład jazdy PKP
  • Rozkład jazdy PKS
Tu Świnoujście
wiadomości ze Świnoujścia i okolic, relacje z ważnych wydarzeń. Przewodnik po kulturze, rozrywce, biznesie i inwestycjach.
  • Świnoujście
  • Gryfice
  • Z kraju i regionu
  • Kontakt
  • Pogoda
  • Plan miasta
  • Ważne numery
  • Historia
Europa pragnie Moniuszki - ROZMOWA z J. Jekielem, koordynatorem obchodów Roku Moniuszkowskiego w Zachodniopomorskiem.

Kraj i region/ Świnoujście/ Wywiady

Europa pragnie Moniuszki – ROZMOWA z J. Jekielem, koordynatorem obchodów Roku Moniuszkowskiego w Zachodniopomorskiem

informacja, Opera na Zamku, Szczecin, wydarzenia kulturalne 11 grudnia 2019

Tweet

Opera na Zamku logoEuropa pragnie Moniuszki – ROZMOWA z J. Jekielem, koordynatorem obchodów Roku Moniuszkowskiego w Zachodniopomorskiem.

Rok Moniuszkowski wkrótce się zakończy. Poniżej rozmowa z koordynatorem obchodów w Zachodniopomorskiem, dyrektorem Opery na Zamku w Szczecinie, Jackiem Jekielem.

„Jeżeli ktoś chce przygotować spektakl robiony wcześniej tysiąc pięćset razy w identyczny sposób, to znaczy, że nie rozumie Moniuszki i chyba nie traktuje go z szacunkiem. Sam Moniuszko chyba z tego powodu byłby bardzo niezadowolony” – mówi Jacek Jekiel, koordynator obchodów Roku Moniuszkowskiego w Zachodniopomorskiem.

O tym, dlaczego Moniuszko jest kompozytorem uniwersalnym, co o nim wiemy po Roku Moniuszkowskim, a czego nie wiedzieliśmy przed, o jego odczytaniu na wiele współczesnych sposobów, i o tym, czy polski twórca ma szanse zawładnąć światem, z dyrektorem Opery na Zamku rozmawiała Magdalena Jagiełło-Kmieciak.

Magdalena Jagiełło-Kmieciak:

Za co lubi Pan Stanisława Moniuszkę, jako kompozytora i jako człowieka?

Jacek Jekiel:

Jako człowieka dlatego, że pomimo ewidentnych oznak geniuszu kompozytorskiego pozostał zwykłym, skromnym i kompletnie pozbawionym rozbudowanego egotyzmu człowiekiem.

A jako kompozytora? Myślę, że biorąc pod uwagę złożoność jego partytur, w porównaniu do tego, co ówczesna Europa komponowała, Stanisław Moniuszko jest w absolutnej czołówce.

Opera na Zamku w Szczecinie jako jedyna w Polsce nagrała wszystkie opery Stanisława Moniuszki, bez specjalnego jubileuszu. Prekursorka?

To niewątpliwa zasługa Warcisława Kunca, który miał taką zacną idée fixe. Bardzo dobrze, że te dzieła zostały uwiecznione na płytach.

Gorzej, że pomimo tego, że one są, tak rzadko były upowszechniane przede wszystkim przez media publiczne, że tych w wersji koncertowej, pomijając oczywiście Rok Moniuszkowski, właściwie było tyle co na lekarstwo.

Poza najbardziej zgranymi tytułami jak „Straszny dwór” i „Halka” Moniuszko jest właściwie kompletnie nieznany.

Kiedy z inicjatywy pani dyrektor Angeliki Rabizo jedna z mniej znanych oper Moniuszki „Verbum nobile” została nominowana w prestiżowym międzynarodowym konkursie International Classical Music Awards, to wszyscy byli zdumieni nie tylko poziomem nagrania, ale i wartością muzyczną, przyznając główną nagrodę w kategorii „Opera”.

To pokazuje, że Moniuszko jest takim kompozytorem, którego Europa pragnie. Tylko że to muszą być bardzo intrygujące projekty.

Świetne inscenizacje, takie jak planowana premiera „Halki” w Theater an der Wien, są na pewno wydarzeniami, które przywracają muzycznej świadomości europejskiej wielkiego polskiego kompozytora.  Mam nadzieję, że to nie będzie tylko moment związany z obchodami rocznicowymi, że będzie to trwało przez kolejne dziesięciolecia…

Europa pragnie, ale jednak przez wiele lat Moniuszko był zapomniany przez dyrektorów oper, mało go było na afiszach, z jakiego właściwie powodu? Bo trudno to pojąć.

Właściwie jest to dylemat, który sami artyści muszą rozstrzygnąć. Bo jeżeli traktujemy Moniuszkę jako polski skansen, wyznaczający wzorzec artystyczno-kulturalny, to oczywiście nie ma on szansy na europejską czy światową recepcję, ponieważ zabijamy w nim to, co w jego twórczości jest moim zdaniem najcenniejsze – niebywały wprost uniwersalizm tej muzyki.

Podkreślamy wszystko, co regionalne, nie zwracając uwagi na to, co uniwersalne. A moim zdaniem trzeba robić dokładnie odwrotnie, czyli w większym stopniu stawiać na uniwersalność, niż na wykorzystywanie twórczości Moniuszki do nieustannego podkreślania jego polskiego rodowodu i polskiego kontekstu.

Jakby się tak dokładniej przyjrzeć, to okaże się, że Moniuszko jest tyleż polskim kompozytorem, co kompozytorem litewskim, co kompozytorem białoruskim i – cóż, mamy z Litwinami i Białorusinami toczyć bój o to, kim on bardziej jest?

Tego świata z pierwszej połowy XIX wieku, w którym tworzył Moniuszko już nie ma i nigdy nie będzie. My tamtych czasów nie jesteśmy w stanie zrozumieć, ponieważ rządziły się zupełnie innymi prawami.

Dzisiaj to, co widać w postaci recepcji tak wybitnych dzieł kompozytorskich, chociażby Chopina, Mozarta czy Dvořáka, to właśnie jest ta uniwersalność, odejście od regionalności.

Dzięki temu ci kompozytorzy stali się uniwersum światowym i są odczytywani w Azji, Ameryce Południowej, w Stanach Zjednoczonych czy Europie bez tego stuprocentowego kontekstu narodowego, który moim zdaniem muzyce bardzo przeszkadza.

Ale są jeszcze odbiorcy, melomani. Wstydziliśmy się Moniuszki jako Polacy? Nie podobał nam się? Woleliśmy powiew zagranicy?

Wydaje mi się, że popełnione zostały błędy, wręcz kardynalne w postrzeganiu bohaterów narodowych w kategoriach spiżowego pomnika, który jest nietykalny i można go tylko właśnie przez spiż zrozumieć, cała reszta jest kompletnie bez znaczenia.

Także wśród melomanów? Krytyków muzycznych?

Czym innym jest wysłuchanie kompozycji w sali filharmonicznej czy w kościele, a czym innym jest przyjście do teatru i obejrzenie spektaklu. Moniuszko, poza faktem, że jest twórcą wybitnych dzieł scenicznych, skomponował wiele różnych utworów.

Jego wielkość polega też na tym, że możemy postrzegać tę twórczość w różnych wymiarach. Jeżeli będziemy cały czas patrzyli na Moniuszkę jako twórcę „Halki” i „Strasznego dworu”, to oczywiście bardzo zawęzimy wszystko, co zrobił przez całe swoje życie.

Z drugiej strony chodzi też o charakter tych przedstawień. One są za mało finezyjne, za mało odczytujące nowe uniwersalne konteksty, które dla nas są ważne. Jeżeli będziemy robili to w taki sposób – mówię o „Halce” i „Strasznym dworze” – jak robiono to w połowie XIX wieku, to znaczy, że kompletnie nie zrozumieliśmy, co się między rokiem 1850 a 2019 dokonało.

Czyli i melomani, i dyrektorzy teatrów zapomnieli, że można zdjąć kontusz ze Stanisława Moniuszki?

Moim zdaniem zdjęcie kontusza dla samego zdjęcia, tylko po to, żeby być oryginalnym, jest pozbawione sensu, ponieważ nie oznacza, że ma się jakiś pomysł, w jaki sposób Moniuszkę odczytać. Natomiast gdy patrzę na interpretację „Na kwaterunku” w choreografii Roberta Bondary w Operze na Zamku, to uważam, że to jest zasadne.

Trzeba mieć najpierw pomysł na inscenizację, głęboki, przekonujący i jest się w stanie dotrzeć do publiczności, która nie zobaczy Zosi przy płocie z garnkami i ułana podkręcającego wąsa. Ale jeżeli widzowie nie zobaczą tych archetypów, z którymi do tej pory kojarzyli nie tylko ten tytuł, to muszą zobaczyć inne archetypy, równie dla nich intrygujące.

Żeby nie było takiego przeświadczenia, że jedyna formuła artystycznej prezentacji Moniuszki jest czymś, co nazwałbym tworzeniem grup rekonstrukcyjnych. To jest świetna zabawa dla tych, którzy w tym uczestniczą, ale to nie ma wiele wspólnego ani z historią, ani z prawdą historyczną.

To jest robione dla bardzo szerokiej publiczności, z szacunkiem i z wielką estymą dla historii munduru, historii broni, natomiast to nie jest działalność artystyczna. A mówimy o działalności artystycznej, która powinna być działalnością kreującą nowe konteksty i nowe odczytania.

To jest to, co jest najbardziej inspirujące. Jeżeli ktoś chce przygotować spektakl robiony wcześniej tysiąc pięćset razy w identyczny sposób, to znaczy, że nie rozumie Moniuszki i chyba nie traktuje go z szacunkiem. Sam Moniuszko chyba z tego powodu byłby bardzo niezadowolony.

Przyjął Pan funkcję koordynatora obchodów Roku Moniuszkowskiego w Zachodniopomorskiem. Zastanawiam się, dlaczego? Przecież jest to ogromne obciążenie dla dyrektora teatru, który już ma mnóstwo pracy na co dzień.

Argumenty, którymi dyrektor Waldemar Dąbrowski do mnie przemówił, bardzo mnie przekonały. Niemerkantylne, żeby było jasne, o tych tu w ogóle nie mówimy.

Przede wszystkim poczułem potrzebę zadośćuczynienia za te przemilczenia, niedokonania, zaniechania, które popełniły pokolenia dyrektorów, ludzi zarządzających kulturą w Polsce. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to jest tylko niewielką namiastką tego, co można by zrobić w skali globalnej, ale to było wyzwanie.

Wyzwanie, które jest dla mnie ważne i paradoksalnie nawet nie chodziło o to, żeby zadośćuczynić tym, którzy przychodzą do teatru. Myślę, że ci mają na tyle dużo wrażeń u nas, że nowego bodźca nie potrzebowali.

Wyzwanie było dla mnie intrygujące, ponieważ nie sądziłem, że będę przemawiał poprzez działania do tych, którzy kompletnie są pozbawieni artystycznej czy muzycznej inspiracji. Oni często w ogóle nie słyszeli  nazwiska „Moniuszko” inaczej niż jako nazwę ulicy czy placu.

Naprawdę spotkał się Pan z tym?

Naprawdę. Spotkałem się z ludźmi, dla których „Prząśniczka” była odkryciem. Pięknym co prawda, ale jednak odkryciem, więc wydaje mi się, że zaniechania edukacyjne, które popełniono wiele lat temu i które trwają, i których pewnie nie da się wyrównać w żaden sposób, wywarły na mnie wielką presję.

Oczywiście zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że obchody przerodzą się w jakiś cykl akademii, nudnego bajdurzenia, które dla nikogo nie są intrygujące i wszyscy o tym zapomną. Tak jak studenci, którzy nie lubią swojego kierunku i mają takie powiedzenie: zakuć, zdać i zapomnieć.

Ja tak nie chciałem. Chciałem, żeby to były wydarzenia, które uderzą w nas mocno i na trwałe.  Więc pociąg, który się będzie nazywał „Moniuszko”, Polonez, który ludzie zatańczą, czy zachęcanie dyrektorów szkół, żeby na studniówkę zamiast słynnego poloneza Kilara z „Pana Tadeusza” włączyli właśnie polonez koncertowy Moniuszki, to takie działania, które były, powiedziałbym, na rangę instytucji artystycznej skromniutkie, ale one paradoksalnie robią więcej dla Moniuszki niż zorganizowanie jednego dużego koncertu, na który przyjdzie kilka tysięcy ludzi.

Trzeba znaleźć jakąś inną formułę, żeby ludzi zainteresować, między innymi poprzez wzbudzenie w nich potrzeby poszerzenia swoich horyzontów.

Rok Moniuszkowski w Zachodniopomorskiem zmienił postrzeganie kompozytora?

Myślę, że tak. O Moniuszce mówiliśmy na tyle dużo, na tyle szeroko, w różnych kontekstach, że dzisiaj świadomość ludzi, którzy tu mieszkają jest o ileś tam poziomów wyższa. Problem w tym, jak długo to będzie trwało, ale to jest pewnie pytanie nie tylko do mnie.

Moniuszko obecny był wszędzie, w całej Polsce, w naszym regionie też, w olbrzymiej liczbie wydarzeń. Nawet krytycy zaczęli narzekać na nadmiar. Czy on się jednak opłacił?

Z tym nadmiarem jest trochę tak jak z reklamą. Jeżeli widzimy, że szykuje się jakieś spektakularne wydarzenie i poprzedza je zdecydowana kampania reklamowa, która pokazuje to wydarzenie we wszelkich kontekstach i na wszelkich możliwych nośnikach, to też mamy wrażenie przesytu, zwłaszcza jeśli ta estetyka nie do końca nas przekonuje.

Bo jeśli nas przekonuje, jeśli czekamy na to wydarzenie, to oczywiście przeszkadza nam to mniej. Kampanie mają to do siebie, że kiedyś się zaczynają i kiedyś się kończą.

Oczywiście wywołują pożądany efekt, dlatego, że to wielkie wydarzenie, wyczekiwane i pokazywane po tysiąckroć we wszelkich możliwych mediach i na wszelkich możliwych nośnikach, jednak wywołuje efekt synergicznego „naładowania” nas pewnym kontentem informacyjnym.

Tutaj też chyba taka była potrzeba, żeby Moniuszki dostarczyć dużo, intensywnie, a czy intrygująco, to nie mnie oceniać.

Obchody  w Operze na Zamku i w okolicach, bo przecież teatr wyjeżdżał daleko w teren, wyglądały trochę inaczej aniżeli w wielu teatrach muzycznych w  Polsce. Nie było „Halki”, nie było „Strasznego Dworu”…

Nie chciałbym, żeby mieć takie wyobrażenie, że jeżeli ktoś ma w swoim repertuarze „Halkę” czy „Straszny dwór” to nie mógł tego zagrać, zwłaszcza jeśli publiczność tego oczekiwała, ale zdaję sobie sprawę, że uczczenie 200-lecia urodzin Moniuszki w taki sposób, że wyciągamy spektakl, który gramy od piętnastu lat i robimy kolejną inscenizację, może nieco doskonalszą w sensie obsady artystycznej z lekko wyliftingowanymi strojami, scenografią, to nie jest to jakiś wielki wysiłek.

Do udziału w obchodach roku Moniuszkowskiego w Operze na Zamku udało się namówić amatorów i światowe gwiazdy, udało się zorganizować świetne urodziny mistrza. Niektóre  pomysły były wręcz karkołomne… 

Bardzo sobie cenię tę formułę, że artyści z którymi podjęliśmy kooperację, próbowali się zmierzyć z muzyką Moniuszki, nie przebierając się w kontusz.

Mówili swoim językiem, swoją estetyką, swoją wrażliwością, swoją wirtuozerią. Gdy na przykład Jakub Kościuszko, wybitny gitarzysta klasyczny, zagrał utwory mistrza, to niektóre zabrzmiały jak fantastyczne hiszpańskie, gitarowe granie. Mieliśmy kontekst właśnie uniwersalności tej muzyki.

Albo „Tragarze”, którzy w swoim folkowym graniu odnieśli się do utworów Moniuszki… To też pokazuje, że nie wolno bać się przerabiania jego utworów, tak, żeby były one dla współczesnej publiczności intrygujące i żeby były bliższe stylowi, który współcześni artyści prezentują.

Nie jesteśmy w stanie wrócić do gustów muzycznych ludzi, którzy żyli w połowie XIX wieku, nasze są dzisiaj zupełnie inne, więc nie będziemy tworzyli wzorca z Sèvres, do którego będziemy przymuszać wszystkich, bo ludzie to odrzucą.

Słuchają dzisiaj tego, czego chcą słuchać, więc musimy starać się ich tą wielką muzyką zaciekawić. Jest taki film nakręcony w czasach kina niemego w Polsce, wersja „Halki” Stanisława Moniuszki.

Zostało to cyfrowo oczyszczone, dodano ścieżkę dźwiękową, która nie jest ścieżką dźwiękową Moniuszki, nie jest ścieżką dźwiękową fragmentów arii pobrzmiewających tam jako playground, tło, ma zupełnie inny charakter, zupełnie inny kontekst muzyczny.

Twórcy, którzy to zrobili, odczytali tę historię po swojemu, nadali jej swojej wrażliwości artystycznej. Moim zdaniem świetnej. I to jest właśnie ten rodzaj poszukiwań twórczych, który bardzo cenię.

Podobnie było podczas wielu wydarzeń Festiwalu Moniuszko Inspiration! 

Właśnie tak! Gdy Deborah Brown zaśpiewała jedną z pieśni Moniuszki, okraszając ją swoją niebywałą umiejętnością improwizacji stricte jazzowej to było fantastyczne.

Dla mnie ten koncert był jednym z najważniejszych na festiwalu. Pokazał, że właściwie nie mamy żadnych problemów z tym, żeby Moniuszkę interpretować w innych gatunkach i estetykach muzycznych, a to dlatego, że to jest bardzo dobra muzyka.

Gdyby była słaba, to by się nie poddała. Ten festiwal mnie przekonał definitywnie, że twórczość Moniuszki jest wybitna, w przeciwieństwie do powszechnego przekonania naszych rodaków, którzy oczywiście lubią chwalić to, co obce, a dostrzegają wielkość rodaka dopiero wówczas, jeżeli go dostrzegą w lustrze światowego odbioru.

Nie można zapomnieć też o recitalu Aleksandry Kurzak i Międzynarodowej Gali Operowej.

To, co Aleksandra Kurzak zaprezentowała w Szczecinie, zaprezentowała dwa czy trzy dni później w Warszawie. I tu, i tu odbiór był fantastyczny i wszyscy byli zachwyceni kunsztem wokalnym artystki i jej wykonaniem utworów Moniuszki.

Ona jeden z pierwszych swoich sukcesów odnotowała właśnie na Konkursie Moniuszkowskim wiele lat temu, co też pokazuje, że w jakimś stopniu zawdzięcza mu swoją wielką solistyczną światową karierę.

Wygrała wówczas ten konkurs, to dowód na to, że poprzez twórczość Moniuszki można odnaleźć siebie także na światowych scenach. Ale gala też była niesamowita.

Usłyszeliśmy Moniuszkę po włosku, po  hiszpańsku i po polsku, w wykonaniu zagranicznych artystów. To wielkie talenty i jestem pewien, że będą święcić triumfy na wielu scenach światowych już wkrótce.

Ci artyści przeszli przez scenę Opery na Zamku i to mnie bardzo cieszy, bo opisując naszą historię będziemy mogli mówić: „tak to jest ten artysta, ta artystka, która u nas wystąpiła w czasie gali, a dzisiaj są wielkimi gwiazdami”.

Mówił Pan, że Moniuszko nie lubiłby spiżowych pomników. Ale teraz jednak ma, oczywiście w cudzysłowie?

No ma, ma… Jeżeli nie będziemy nadmiernie tej bardzo rozpoznawalnej polskiej nuty gloryfikować, tylko dostrzegać w jego partyturach również tradycje, wątki, estetyki, które dostrzeżemy w partyturach Rossiniego, Donizettiego, Verdiego, to wydaje mi się, że to jest kierunek, w którym powinniśmy podążać.

Jeżeli świat się rozsmakuje w tych uniwersalnych kontekstach, to będzie sięgał po utwory zarówno sceniczne jak i filharmoniczne Moniuszki i będziemy mieli pożytek z tego wszyscy. Ale nie możemy udawać, że nie mamy nic do zrobienia dalej.

Paradoksalnie chyba trzeba się bardzo mocno uderzyć w pierś i powiedzieć, że w największym stopniu za poprzednie zaniechania winę ponosimy my, Polacy, ponieważ mając taki prawdziwy kompozytorski skarb, nie uczyniliśmy z tym tyle, ile powinniśmy.

Ale po Roku Moniuszkowskim, po ciężkiej pracy, po wspaniałym odzewie publiczności, jest Pan optymistą?

Nie, nie, optymistą nadmiernym nie jestem. Różnica między optymistą a pesymistą jest taka, że pesymista to jest optymista dobrze poinformowany.

Biorąc pod uwagę akcyjność takich obchodów, nawet zmasowanych, jak te związane ze Stanisławem Moniuszką, odnoszę wrażenie, że jednak teraz nastąpi flauta. Będą kolejne jubileusze, także zagranicznych kompozytorów, wszystko wróci w utarte koleiny.

Natomiast to, co może zostać to to, że artyści, którzy zostali trochę zarażeni tą oryginalnością muzyki, z którą być może zderzyli się po raz pierwszy, będą to kontynuować. Będą wykorzystywać  swoje dokonania do budowania karier.

To jest niewątpliwie efekt wzmocnienia, synergiczny moment, bo Moniuszką nie będą interesować się tylko dyrektorzy oper. I ten nasz pociąg będzie jeździł dotąd, dopóki ktoś nie wpadnie na pomysł, żeby go przemalować na jakieś inne barwy. Ale mam nadzieję, że to szybko nie nastąpi (śmiech).

Czyli realista z nutą optymizmu?

Zawsze tak trzeba, moim zdaniem.

Dziękuję za rozmowę.

Fot.:  S. Wołosz©Opera na Zamku

Grafika: źródło – moniuszko200.pl

Magdalena Jagiełło-Kmieciak

rzecznik prasowy Opery na Zamku

Zobacz także

Plakat Konkurs przyrodniczy (2)-2

Kraj i region /

Woliński Park Narodowy. Konkurs na komiks przyrodniczy „Opowieści przy użyciu kreski”

konsultacje

Świnoujście /

Zarezerwuj czas, by porozmawiać o naszej wspólnej przyszłości – zmiana terminu konsultacji

brain-7482511_1280

Wywiady /

Polacy o technologii – nadzieje, obawy i edukacja w erze AI

‹ Świnoujście. Zakład Opieki Długoterminowej. Stowarzyszenie Zielone Wyspy żąda uchylenia pozwolenia na budowę› Zarząd Portu Szczecin-Świnoujście sponsoruje zakup pomocy dydaktycznych dla Zespołu Szkół Morskich
Świnoujście

Pomoc

Roki potrzebuje pomocy

Twoja reklama

  • Cennik

Galerie

  • Galeria ART
  • Miejsce sztuki44

Kamery on-line

  • Świnoujście promenada
  • Przeprawa promowa
  • Widok na plażę
  • Widok na plażę z Radisson Blu Resort
  • Latarnia
  • Ogłoszenia drobne
  • Historia

Komunikacja

  • Przeprawa promowa
  • Komunikacja miejska
  • Emilbus
  • Jomsborg
  • Rozkład jazdy PKP
  • Rozkład jazdy PKS

Warto odwiedzić

  • Fort Gerharda
  • Fort Anioła
  • Fort Zachodni
  • Podziemne miasto
  • Latarnia morska
  • Muzeum Rybołówstwa
  • Miejski Dom Kultury
  • Biblioteka Miejska

Turystyka

  • Baza noclegowa
  • Biura podróży
  • CIT
  • Biura turystyczne

Prawo i Biznes

  • Twój biznes
  • Prawo

Komnata kultury

  • Poezja
  • Proza
  • Sztuka amatorska

Kulinaria

  • Blog kulinarny Danusi

Radio i telewizja

Radio Szczecin 106,3FMTV ŚwinoujścieTV Słowianin

Polecane strony

Infomare.plInfomare.plInfomare.plInfomare.plInfomare.plInfomare.plM&Ł Lipcowie ze ŚwinoujściaJoobleJoobleOpera na ZamkuŻegluga SzczecińskaGS24Komenda Miejska Policji w Świnoujściupraca na statkachJooblePort Szczecin-ŚwinoujścieMKS Flota
Politechnika Morska w Szczecinie
Akademia-Morska-Gdynia-logo polecane strony
Zespół Szkół Morskich
Muzeum Narodowe w Szczecinie
szpital-logo

Ogrody kompleksowo – Villa Verde

tarasy kompozytowe
Tarasy kompozytowe Usługi ogrodnicze
Zabudowy balkonów
portal Okna Szczecin
Naprawmy To - Świnoujście

Świnoujście – Andrzej Warzecha

REKLAMA

REKLAMA

obozy konne

TWOJA REKLAMA

Cennik

Reklama

okna pcv szczecin

Polecane

  • konsultacjeZarezerwuj czas, by porozmawiać o naszej wspólnej przyszłości – zmiana terminu konsultacji
    31 marca 2026
  • ROB_7092-CopyDroga Krzyżowa przejdzie ulicami miasta. Wierni wyruszą wspólnie w modlitwie
    27 marca 2026
  • defaultSzybki remont ulicy w centrum
    23 marca 2026
  • Muzeum Rybołówstwa Morskiego-wernisaż„Życie na morzu” Wernisaż wystawy fotografii Andrzeja Andrzejczaka w Muzeum Rybołówstwa Morskiego
    23 marca 2026
  • konsultacjeZarezerwuj czas, by porozmawiać o naszej wspólnej przyszłości
    23 marca 2026
  • UrzadMiastaPodatekSpóźnialskich zapraszamy do urzędu
    23 marca 2026
  • Teatr przy stoliku (1)-1Miejska Biblioteka Publiczna. Spektakl pt. „Józef i Maria”
    23 marca 2026
  • DSC_8005Jest ciemno, będzie jasno
    23 marca 2026
  • DSC_7779Morze kwiatów na wiosnę
    23 marca 2026
  • kwalifikacja wojskowaI już mają uregulowany stosunek do służby wojskowej
    23 marca 2026
  • IMG_6181W nocy alkohol legalny
    23 marca 2026
  • Sienkiewicza2Więcej trudności na ulicy Sienkiewicza
    23 marca 2026
  • Świnoujście. Piątek – sobota. Prawdziwe renifery i święty MikołajPEC nie podwyższył cen od czerwca 2025 roku
    23 marca 2026
  • Plakat Konkurs przyrodniczy (2)-2Woliński Park Narodowy. Konkurs na komiks przyrodniczy „Opowieści przy użyciu kreski”
    23 marca 2026
  • 70 lat żeglugi promowej ze Świnoujścia przez Bałtyk50 lat Polskiej Żeglugi Bałtyckiej – spotkanie autorskie w Kołobrzegu
    22 marca 2026
  • powitanie_wiosnyPowitanie wiosny, jak to drzewiej bywało
    19 marca 2026
  • jutroŚwinoujście chce kultury na Basenie Północnym
    18 marca 2026
  • IMG_5465Uwaga, budowa drogi
    12 marca 2026
  • dziki 2Dzików nie zapraszaj, fachowo je odstraszaj
    12 marca 2026
  • pchli1Rusza sezon Pchlich Targów w Świnoujściu
    12 marca 2026

Najnowsze wiadomości

  • Zarezerwuj czas, by porozmawiać o naszej wspólnej przyszłości – zmiana terminu konsultacji
    31 marca 2026
    By zapewnić możliwość udziału jak największej liczbie mieszkańców Świnoujścia w opracowaniu strategii miasta,  rezygnujemy z konsultacji w ostatnim
  • Droga Krzyżowa przejdzie ulicami miasta. Wierni wyruszą wspólnie w modlitwie
    27 marca 2026
    W piątek, 27 marca, o godzinie 19:00 ulicami Świnoujścia przejdzie wyjątkowe nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Wierni wyruszą sprzed kościoła NMP Gwiazdy
  • Wypadek w basenie
    25 marca 2026
    Do groźnego zdarzenia doszło dziś (25.03) na miejskiej pływalni w Świnoujściu. Tuż przed godziną 13 ratownicy wyciągnęli z wody mężczyznę, który
  • Szybki remont ulicy w centrum
    23 marca 2026
    Do końca marca, czyli przed Wielkanocą, na ulicy 11 listopada ułożona zostanie ostatnia warstwa nowej nawierzchni. Do połowy kwietnia na jezdni zostanie
  • „Życie na morzu” Wernisaż wystawy fotografii Andrzeja Andrzejczaka w Muzeum Rybołówstwa Morskiego
    23 marca 2026
    W ramach cyklu „Środa w Muzeum”, zapraszamy 25 lutego, o godz. 17.00, do Muzeum Rybołówstwa Morskiego na wernisaż wystawy kolejnego z członków
  • Zarezerwuj czas, by porozmawiać o naszej wspólnej przyszłości
    23 marca 2026
    31 marca i 1 kwietnia odbędzie się II tura konsultacji społecznych w związku z powstającą strategią rozwoju Świnoujścia. Głos mieszkańców w sprawie
  • Spóźnialskich zapraszamy do urzędu
    23 marca 2026
    15 marca minął termin opłacenia pierwszej raty podatku od nieruchomości za rok 2026. W Świnoujściu wszystkie decyzje o naliczeniu opłaty zostały
  • Miejska Biblioteka Publiczna. Spektakl pt. „Józef i Maria”
    23 marca 2026
    Miejska Biblioteka Publiczna w Świnoujściu zaprasza na spektakl pt. „Józef i Maria” autorstwa Petera Turriniego, realizowany w ramach cyklu „Teatr
  • Sportowy weekend pełen emocji w Świnoujściu
    23 marca 2026
    Miniony weekend w Świnoujściu upłynął pod znakiem sportu, emocji i ważnych rozmów. W sobotę odbyło się otwarte wydarzenie „Be(all)right – emocje
  • Jest ciemno, będzie jasno
    23 marca 2026
    Przybędzie latarni na niewielkich ulicach w Świnoujściu: Osiedlowej, Porębskiego i Turkusowej. Koszt uzupełnienia oświetlenia, o co zabiegali
  • Morze kwiatów na wiosnę
    23 marca 2026
    Pierwsze sadzonki już cieszą oczy na Placu Wolności. Kolejne obsady kwiatowe będą w centrum miasta, na promenadzie i na prawobrzeżu. W sumie w
  • I już mają uregulowany stosunek do służby wojskowej
    23 marca 2026
    W Świnoujściu zakończyła się kwalifikacja wojskowa. Przed komisją lekarską stawiły się 153 osoby, w większości urodzone w 2007 roku. Kwalifikacja
  • W nocy alkohol legalny
    23 marca 2026
    Nie będzie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Świnoujściu. Tak zdecydowała prezydent miasta Joanna Agatowska po konsultacjach z policją, strażą
  • Więcej trudności na ulicy Sienkiewicza
    23 marca 2026
    We wtorek 24 marca 2026 roku będzie wprowadzona czasowa organizacja ruchu na ul. Sienkiewicza przy skrzyżowaniu z ul. Chrobrego. Prace drogowe w tym rejonie
  • PEC nie podwyższył cen od czerwca 2025 roku
    23 marca 2026
    Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Świnoujściu zachęca, by sprawy wyższych zaliczek za ciepło wyjaśniać ze swoją spółdzielnią mieszkaniową czy
  • Woliński Park Narodowy. Konkurs na komiks przyrodniczy „Opowieści przy użyciu kreski”
    23 marca 2026
    Woliński Park Narodowy we współpracy z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie zaprasza do udziału w ogólnopolskim
  • 50 lat Polskiej Żeglugi Bałtyckiej – spotkanie autorskie w Kołobrzegu
    22 marca 2026
    24 marca o godz. 17:00 w Bibliotece Miejskiej w Kołobrzegu odbędzie się spotkanie autorskie poświęcone jubileuszowi 50-lecia Polskiej Żeglugi
  • Obóz jeździecki dla dzieci nad morzem – dlaczego to najlepsze wakacje rozwojowe 2026? Poradnik dla rodziców
    22 marca 2026
    Wakacje 2026 zbliżają się wielkimi krokami, a rodzice z Pomorza Zachodniego już szukają kolonii, które dadzą dziecku coś więcej niż tylko plażę i
  • Powitanie wiosny, jak to drzewiej bywało
    19 marca 2026
    Tego w Świnoujściu jeszcze nie było! W piątek po zmroku zapraszamy na plenerowe przywitanie wiosny i pożegnanie zimy. Zapłoną ogniska, zaskwierczą
  • Świnoujście chce kultury na Basenie Północnym
    18 marca 2026
    Przyszłość Basenu Północnego będzie przedmiotem otwartej dyskusji, jaka rozpocznie się w czwartek o 17.00 w hotelu Platino Mare przy ulicy Żeromskiego

Back to Top

Zgoda na nieodpłatne wykorzystanie herbu Świnoujścia na stronie internetowej www.tu.swinoujscie.pl oraz na materiałach promujących w/w stronę zgodnie z zasadami określonymi w księdze znaku. WPT-P.013.9.2016.
Zgoda wydana przez Prezydenta Miasta Świnoujście.

Sąd Okręgowy w Szczecinie I Wydział Cywilny Sekcja Rejestrowo-Egzekucyjna postanowieniem Sądu z dn. 16.09.2016 r. sygnatura akt I Ns Rej. „Pr” 49/16 wpisano do rejestru dzienników i czasopism tytuł tu.swinoujscie pod numerem rejestru 1023

Odwiedź nas też tu:
  • Świnoujście
  • Gryfice
  • Z kraju i regionu
  • Kontakt
  • Pogoda
  • Plan miasta
  • Ważne numery
  • Historia
© Tu Świnoujście | polityka prywatności
Obsługa: Dotflow.pl